Krzysztof Głowacki urodził się w Wałczu. Tu się wychowywał, uczęszczała do szkoły i rozpoczynał uprawianie sportu. Pierwszą dyscypliną, z jaką się związał było kajakarstwo. Po pewnym czasie zaczął uprawiać boks i pozostał mu wierny do dziś. Od samego początku był wyróżniającym się zawodnikiem umiejętnie łącząc talent i wytężoną pracę treningową. Po kilku latach okazało się, że robił to też z bardzo pozytywnym skutkiem. Zdobywał tytuły i trofea na ringach regionu i w rywalizacji ogólnopolskiej. Trafił do kadry narodowej.
Początki na zawodowym ringu i droga na szczyt
Głowacki zadebiutował na zawodowym ringu zadebiutował podczas gali boksu zawodowego, która odbyła się w hotelu "U Pietrzaków" w podwarszawskiej Zielonce. Po sześciu rundach, pokonał na punkty rodaka Mariusza Radziszewskiego.
7 listopada 2008 na gali w swojej trzeciej walce zmierzył się z Polakiem Dariuszem Ballą. Odbyła się ona w kopalni soli w Wieliczce. Głowacki wygrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie. Było to jego pierwsze zwycięstwo przed czasem.
Swój pierwszy pas na zawodowym ringu zdobył 20 września 2009. Głowacki zdobył wówczas wakujący pas International mało znaczącej w świecie boksu organizacji BBU, pokonując po sześciu rundach Łukasza Rusiewicza.
20 grudnia 2009 w 3 rundzie pokonał przez techniczny nokaut, byłego rywala Tomasza Adamka, Josipa Jalusicia.
2 kwietnia 2011 Głowacki stoczył pierwszą walkę po operacji łokcia z Levanem Jomardashvilim. Po trzeciej rundzie Gruzin został poddany przez narożnik.
Swój drugi pas w karierze zdobył 18 sierpnia 2011. Głowacki zwyciężył wówczas w walce z Czechem Romanem Kracikiem. Stawką pojedynku był wakujący pas Międzynarodowego Mistrza Polski. Polak pokonał Czecha przez nokaut techniczny w dziewiątej rundzie.
17 marca 2012 Krzysztof Głowacki pokonał po sześciu rundach jednogłośnie na punkty Ismaila Abdoula.
18 sierpnia 2012 Głowacki pokonał w szóstej rundzie przez techniczny nokaut Meksykanina Felipe Romero. Była to pierwsza obrona tytułu Międzynarodowego Mistrza Polski w kategorii junior ciężkiej. Stawką pojedynku był także wakujący pas WBO Inter-Continental.
17 listopada 2012 Głowacki po raz pierwszy obronił pas WBO Inter-Continental. Na gali w warszawskim Hilton Warsaw Hotel and Convention Centre pokonał poprzez nokaut w jedenastej rundzie Brytyjczyka Matty'ego Askina.
Po walce z Askinem Głowacki stoczył dwie walki rankingowe na krótszych, ośmiorundowych dystansach. Pierwszym rywalem Głowackiego był bokser pochodzący z Gabonu, Taylor Mabika. Polak zmierzył się z nim 20 kwietnia 2013 na gali odbywającej się w rzeszowskiej hali Podpromie. Walka zakończyła się jednogłośnym zwycięstwem na punkty Głowackiego w stosunku 78:73, 80:72 i 78:73. Drugim rywalem Główki był Jamajczyk Richard Hall, były mistrz świata federacji WBA w wadze półciężkiej. 19 października 2013 na gali zorganizowanej w kopalni soli Wieliczka, Głowacki pokonał po trzech rundach przez techniczny nokaut Jamajczyka.
14 grudnia 2013 Głowacki po raz drugi obronił pas WBO Inter-Continental. Na gali w rodzinnym Wałczu pokonał przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie Niemca Varola Vekiloglu.
28 czerwca 2014 w Rzeszowie pokonał jednogłośnie na punkty (80:74, 79:74 i 80:72) Belga Ismaila Abdoula (54-28-2), w rewanżowym ośmiorundowym pojedynku.
18 października 2014 po raz trzeci obronił pas WBO Inter-Continental. W walce wieczoru na gali zorganizowanej Nowym Dworze Mazowieckim pokonał przez techniczny nokaut w piątej rundzie Francuza Thierry'ego Karla.
31 stycznia 2015 na gali Wojak Boxing Night w Toruniu Głowacki zmierzył się z Albańczykiem Nurim Seferim (36-6-0) w eliminatorze do tytułu mistrza świata federacji WBO. Po dwunastu rundach wygrywając jednogłośnie na punkty 118:110, 118:110 i 120:108.
Zdobycie tytułu mistrza świata WBO i jego utrata
14 sierpnia 2015 na gali w Prudential Center w Newark pokonał przez nokaut w jedenastej rundzie broniącego pasa po raz czternasty Marco Hucka i zdobył pas mistrza świata federacji WBO. Polak w szóstej rundzie leżał na macie, podniósł się i przetrwał ją. Podjął dalszą walkę, nie ustępując prowadzącemu nieznacznie na punkty niemieckiemu mistrzowi, i znokautował go w jedenastej rundzie. Głowacki przegrywał u wszystkich sędziów (u jednego jednym punktem, a u dwóch pozostałych trzema).
Pierwsza walkę w obronie tytułu stoczył 16 kwietnia 2016 na nowojorskim Brooklynie. Jego rywalem był Amerykanin Steve Cunningham(28-7-1, 13 KO), który w przeszłości był dwukrotnie mistrzem świata federacji IBF w wadze junior ciężkiej. Polak wygrał pojedynek jednogłośnie na punkty 116:108 i dwukrotnie 115:109. Ponadto Cunningham w przeciągu walki aż cztery razy padał na deski (dwa razy w drugiej rundzie oraz po jednym razie w dziesiątej i dwunastej rundzie).
W drugiej obronie tytułu zmierzył się z Ołeksandrem Usykiem. Walka odbyła się 17 września 2016 podczas gali w gdańskiej Ergo Arenie. Głowacki przegrał z Ukraińcem.
W ostatnich latach dzięki Krzysztofowi Głowackiemu w mediach ogólnopolskich zrobiło się głośno o Wałczu. Pomimo światowej sławy Głowacki zawsze podkreśla swoje pochodzenie i zawsze z dumą mówi o mieście w którym mieszka, żyje i trenuje. Dzięki swojej postawie buduje pozytywny wizerunek naszego miasta a do wałeckiej młodzieży kieruje przesłanie, że nawet pochodząc z małego miasta mogą spełniać swoje marzenia i sięgać po nieosiągalne.






